Gosia i Szymek – sesja narzeczeńska

Na sesję narzeczeńską Gosi i Szymka umawialiśmy się dość długo. Patrząc na to teraz, chyba dobrze się stało, ponieważ takich warunków moglibyśmy wcześniej nie zastać!

Wybraliśmy się w okolice Rudna, do Puszczy Dulowskiej. Dotąd były to tereny dla mnie całkowicie nieznane, ale miejsce jest idealne nie tylko ze względu na to, że znajduje się pomiędzy Katowicami a Krakowem, czyli moim miejscem zamieszkania a Gosi i Szymka, ale również dlatego, że można się po nim poruszać bez większych problemów. Są wyasfaltowane ścieżki, z których można lekko zboczyć w piękny las i już mamy cudowne warunki do zdjęć. <3 Polecam każdemu przejechać się tam także na spacer! Ja niewątpliwie tam wrócę.

Od samego początku naszej sesji narzeczeńskiej, w powietrzu unosiła się lekka mgła, co w połączeniu ze słońcem, dawało na prawdę piękne efekty. Chyba nikt z nas nie spodziewał się, że pod koniec listopada, zastaniemy jeszcze takie warunki do robienia zdjęć, a już zachód słońca, to była prawdziwa magia <3

Bardzo często kiedy robię zdjęcia na sesji narzeczeńskiej, czy też ślubnej, słyszę od swoich par słowa w stylu „nie pamiętam kiedy ostatnio tak dużo patrzeliśmy sobie w oczy” lub „nie pamiętam kiedy ostatnio tak dużo się przytulaliśmy”. Bo tak jest! Dni, tygodnie mijają bardzo szybko, i zazwyczaj w tygodniu pełnym pracy, obowiązków nie mamy czasu żeby na chwilę się zatrzymać. I to jest wspaniałe w mojej pracy, że możemy pójść razem na spacer, porozmawiać, a Wy możecie choć na chwilę odpłynąć w objęciach swoich ukochanych 🙂

 

0 comments
Add a comment...

Your email is never published or shared.

    Obserwuj mnie na Instagramie